Napisane przez: gedzior84 | 17 Luty 2013

rysy

Definitywnie lepiej czuję się w komiksach, ale trzeba się rozwijać, próbować nowych technik no i nie poddawać się :)

Powoli do przodu

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ten ostatni to nieudana, półgodzinna sesja przy tablecie. Kolejny raz utwierdziło mnie to w przekonaniu, że nic nie da się stworzyć na siłę :)

Napisane przez: gedzior84 | 9 Grudzień 2012

Outline

Nie wiem co mnie tak wzięło, ale mam chyba po prostu ochotę :)

Póki co, dwa etapy – od szkicu, do outline-u. Kilka godzin pękło, bo wciąż przyzwyczajam się do tego niewdzięcznego piórka…

Szkic Outline

Napisane przez: gedzior84 | 8 Grudzień 2012

Pływak niespełniony

W końcu znalazła się chwila wolnego czasu, aby odkurzyć stary tablet :) Tak dawno z niego nie korzystałem, że każda kreska wyłaniająca się spod piórka stanowiła nie lada wyczyn. Praktyka czyni mistrza i mam nadzieję narysować coś bardziej ambitnego, bo właśnie uświadomiłem sobie jak wielką radochę sprawiała mi zawsze zabawa z barwami. Tymczasem poznajcie niespełnionego pływaka :)

pływak

Napisane przez: gedzior84 | 4 Grudzień 2012

Kilka szkiców

Od czasu do czasu coś się spod ręki wynurzy – nie są to arcydzieła, ale zawsze :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Napisane przez: gedzior84 | 6 Luty 2012

Powrót do przeszłości

Ostatni wpis był nieco sentymentalny, a i ten nie będzie inny.

Znów muszę wrócić się o niemal dziesięć lat wstecz i zatopić w morzu wspomnień, lecz tym razem całkiem pozytywnych.

Coś mnie tknęło, żeby przeczesać swoje stare kartony z klamotami z przeszłości i wynalazłem tam pewną szarą, tekturową teczkę, przewiniętą równie szarą, ale nie tekturową wstążeczką. Po jej rozpieczętowaniu i otwarciu ukazał mi się stos kartek, których oczy moje nie widziały już parę ładnych lat. Zupełnie zapomniane i złożone w kupkę czekały na mnie na strychu.

Powiem szczerze, że miałem niezły ubaw przeglądając je wszystkie. Stwierdziłem, że warto je wziąć do domu i zeskanować – a nuż komuś przypadną do gustu :)

Poniekąd tęsknię za czasami liceum, kiedy powstawały te “dzieła”, kiedy czasu na wszystko zdawało się być więcej, a beztroska w ciele, duszy i głowie przelewała się niewinnie na papier. Trzeba będzie pomyśleć o powrocie do starych zwyczajów i częściej sięgać po gumkę, ołówek i skrawek papieru, bo pomysłów pod czaszką kotłuje się całkiem sporo.

Tymczasem zapraszam do lektury :)

Napisane przez: gedzior84 | 27 Październik 2011

Niesamowitość

To niesamowite, jak piosenki potrafią starzeć się wraz z nami.

To niesamowite, jak 10 lat potrafi zlecieć tak strasznie szybko.

To niesamowite…

Napisane przez: gedzior84 | 31 Maj 2010

Knytt Stories – Venice Issue

Ci, którzy mnie znają, dobrze wiedzą, że od czasu do czasu lubię się zanurzyć w świecie gier niezależnych (czyli tzw. Indie Games). Niektóre są lepsze, niektóre gorsze, a niektóre po prostu zwalają z nóg swoją pomysłowością, grywalnością i wszelakimi smaczkami.
Taką grą jest właśnie Knytt Stories. Stworzony przez Nicklas “Nifflas” Nygren’a świat małych istotek nazwanych Knyttami, wciągnął mnie do tego stopnia, iż mogę śmiało powiedzieć, że od prawie pół roku, w wolnych chwilach nie gram w nic innego.

Co takiego niesamowitego jest w tej grze?! Przede wszystkim jej różnorodność. Mnogość lokacji po prostu tryska fontanną kolorów z monitora. Nie sposób nie zanurzyć się w ten świat, bo to właśnie wszystkie barwy i motywy definiują tę grę i stanowią jej główny trzon. Widać tu ogrom pracy włożonej przez autora, nad stroną wizualną. Każdy etap ma swój unikatowy klimat, który wprost poraża swoim bogactwem.

Drugim bardzo mocnym aspektem tej gry jest dźwięk. Muzyka sprawiła, że zatopiłem się w tym świecie w całości, bez chęci wynurzenia. Każda nuta wypluwana przez głośniki jest majstersztykiem i pasuje jak ulał do każdej scenki toczącej się na ekranie bez wyjątku. Pisząc o dźwiękach, mam na myśli zarówno muzykę, jak i inne motywy jej towarzyszące, tj. efekty dźwiękowe, ambientowe tło (wiejący wiatr, kapiąca woda) etc.

Gra sama w sobie jest bardzo prosta i nieskomplikowana. Można powiedzieć, że po obejrzeniu kilku screenów, wiadomo na czym polega. Ale niech to nikogo nie zmyli, bo w Knytt Stories gra się dużo przyjemniej niż sugerowałyby jakiekolwiek screenshoty. Gra posiada mnogą ilość smaczków i ukrytych niespodzianek, które można odkrywać jedynie grając :)

Co jednak przesądziło o tym, że gra spodobała mi się tak bardzo? Nie to, że jest zupełnie darmowa i nie to, że spełnia wszystkie kryteria dobrej, niezależnej gry komputerowej, ale to, że posiada dołączony edytor poziomów!!!
Tak jest – dzięki Level Editorowi istnieje w sieci ogromna rzesza ludzi, którzy tak jak ja wciągnęli się w ten świat do tego stopnia, że chcą go po części współtworzyć. Edytor poziomów umożliwia stworzenie własnego świata, z własną fabułą i własnymi zagadkami, co jest dla mnie najlepszym elementem z całości.

Niniejszym, chciałem się podzielić swoim własnym poziomem, który nazwałem ‘Venice Issue’ (dlaczego akurat tak, tego nie mogę zdradzić ;)). Spędziłem nad tym etapem w sumie około 30 godzin i mogę powiedzieć, że jestem z niego zadowolony i chyba nawet dumny. Swoją uwagę projektując ten level, skupiłem głównie na fabule i gameplay’u, tak aby zrównoważyć każdy z tych aspektów i nie przytłoczyć gracza zbyt dużą ilością przeszkadzajek lub informacji pojawiających się na ekranie (ważnych zresztą).

O ile chciałbym, aby w mój etap zagrało jak najwięcej osób, o tyle muszę uczciwie wyznać, że nie jest on skierowany do tych, którzy nigdy wcześniej nie grali w Knytt Stories. Zawiera on w sobie kilka elementów, które niestety wymagają pewnego opanowania prawideł rządzących grą oraz orientowania się w jej zasadach. Myślę, że po przejściu tutoriala i kilku podstawowych plansz, każdy powinien być w stanie załapać o co chodzi :)

Dużo serca i krwi poświęciłem temu etapowi (włącznie z utratą i odzyskiwaniem danych z dysku), więc bardzo gorąco go polecam wszystkim tym, którzy tak jak ja, lubią tego typu klimaty :)

A poniżej dodaję kilka niezbędnych linków:

Knytt Stories Download – strona z której można ściągnąć grę wraz z edytorem i dodatkowymi, autorskimi etapami

Knytt Stories Level Archive – prosta stronka stworzona przez fanów, gdzie można umieszczać swoje własnoręcznie wykonane etapy

Venice Issue – mój własny etap, który jeszcze raz gorąco polecam :)

Napisane przez: gedzior84 | 6 Maj 2010

Animacja…

Jak zwykle dał o sobie znać mój słomiany zapał.
W okresie przerwy Świąt Wielkanocnych (tak wiem, dawno temu), naszła mnie ochota na zrobienie czegoś, czego jeszcze wcześniej nie próbowałem. Wtedy właśnie zrodził się pomysł stworzenia krótkiej animacji o bliżej nieokreślonej tematyce. Jedyna rzecz, której chciałem aby animacja dotyczyła, to tematyka świąt właśnie.

Po kilku nieudanych próbach walki z moim tabletem, stwierdziłem, że rysowanie w photoshopie nie ma sensu, bo już dawno tego nie robiłem i wypadłem z formy. Postanowiłem więc wszystkie ilustracje wykonać ręcznie. Wprawdzie nie wiedziałem jeszcze co na tych ilustracjach miałoby się znajdować, bo nie miałem żadnego pomysłu na fabułę. Udzielił mi się jednak klimat animacji ‘Grickle’ z youtube’a, dlatego też zdecydowałem się na lekko przytłaczający klimat.

Długo mógłbym pisać, skąd co się wzięło i co jest czym, lecz w sytuacji gdy animacja nie jest skończona, nie ma to chyba większego sensu ;) Po prostu chciałem podzielić się kilkoma kadrami na dowód tego, że jeszcze żyję i oddycham.

Kto wie, może kiedyś zbiorę się do kupy i dokończę to co zacząłem. Wszak tego typu niedokończonych projektów mam ze sto i do niektórych z nich wracam nawet po roku, więc można powiedzieć, że sprawa jest otwarta ;)

A gdyby kogoś zainteresowało moje źródło inspiracji, tu jest LINK do kanału GRICKLE’a na youtubie.

Napisane przez: gedzior84 | 6 Styczeń 2010

Nie powiem… Urzekło mnie

The Third & The Seventh from Alex Roman on Vimeo.

Napisane przez: gedzior84 | 30 Grudzień 2009

Mapa…

Z pozdrowieniami dla wszechwiedzących :)

Older Posts »

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.