Napisane przez: gedzior84 | 8 marzec 2009

Efekty…

Jak to zwykle bywa w uczelnianej gonitwie po jak najlepsze oceny, w okresie sesji trzeba zrobić wszystko to, czego nie zrobiło się w ciągu semestru. Innymi słowy – wykrzesać z siebie 400% normy (według moich obliczeń, niekiedy dochodzącej do 500%). Dotyczy to większości studentów, razem ze mną na czele :D

Tak samo, jak w zjawisku miniaturyzacji we współczesnych technologiach istnieje pewna granica (bo przecież np. laptop nie może być tak mały, aby jednym palcem objąć całą klawiaturę), tak w projektowaniu istnieje ta granica czasu wymaganego na przeprowadzenie pewnych procesów myślowych. Czasu, którego niestety w minionym semestrze mi zabrakło. Biję się w pierś, bo nie wysilałem się zbytnio i częstokroć zamiast brać się do roboty, wymyślałem teorie ‘na którym półdupku siedzi mi się wygodniej’, z czego często wynikało jednoznacznie, że ‘półdupek’ to śmieszny wyraz…

Z danych mi trzech miesięcy na zaprojektowanie obiektu hotelowo-usługowego w Gdyni Orłowie, wykorzystałem ostatni tydzień. Jest to na tyle mało czasu, iż nie zdążyłem skupić się na istotnych rzeczach, takich jak: funkcjonalność, rozmieszczenie pomieszczeń, czy chociazby poprowadzenie podstawowych instalacji w budynku. Elementy te, jak i wiele innych składają się na pozytywną ocenę, ale mając nóż na gardle, zdawałem sobie sprawę, że nie zdołam wszystkich tych rzeczy wymyśleć i przemyśleć.

Koniec końców, rzutem na taśmę, siedząc przy trzech komputerach jednocześnie (mój pokój wyglądał jak centrum NASA) udało mi się wysmarować coś, z czego od strony wizualnej jestem nawet zadowolony (od strony merytorycznej – nie do końca :P ).
Tak czy owak, jeśli uda mi się rozpocząć prace nad swoim portfolio, te plansze na pewno do niego trafią :D

plansza001_72dpi

plansza002_72dpi


Odpowiedzi

  1. Odważne, fajne, interesujące :)

  2. hehe, dzięki :P
    Cieszę się, że się podoba :)

  3. No mi tez się podoba:)

  4. a ja właśnie jestem w podobnej sytuacji ;/
    tydzień na projekt i tylko jeden komputer.
    zdążę? :)

  5. Hehe, moja nowa dewiza życiowa to ‘komputerów nigdy za wiele’ :)
    Jeden komp, to zawsze lepiej niż żaden. Na pewno dasz radę :)

  6. tak naprawdę to nie komputer jest problemem…
    zbyt wiosennie jest na gnicie przy autocadzie,
    a obrona w poniedziałek…
    w każdym razie, Twój projekt mnie motywuje,
    dziękuję :D


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie