Jak zwykle dał o sobie znać mój słomiany zapał.
W okresie przerwy Świąt Wielkanocnych (tak wiem, dawno temu), naszła mnie ochota na zrobienie czegoś, czego jeszcze wcześniej nie próbowałem. Wtedy właśnie zrodził się pomysł stworzenia krótkiej animacji o bliżej nieokreślonej tematyce. Jedyna rzecz, której chciałem aby animacja dotyczyła, to tematyka świąt właśnie.
Po kilku nieudanych próbach walki z moim tabletem, stwierdziłem, że rysowanie w photoshopie nie ma sensu, bo już dawno tego nie robiłem i wypadłem z formy. Postanowiłem więc wszystkie ilustracje wykonać ręcznie. Wprawdzie nie wiedziałem jeszcze co na tych ilustracjach miałoby się znajdować, bo nie miałem żadnego pomysłu na fabułę. Udzielił mi się jednak klimat animacji ‘Grickle’ z youtube’a, dlatego też zdecydowałem się na lekko przytłaczający klimat.
Długo mógłbym pisać, skąd co się wzięło i co jest czym, lecz w sytuacji gdy animacja nie jest skończona, nie ma to chyba większego sensu
Po prostu chciałem podzielić się kilkoma kadrami na dowód tego, że jeszcze żyję i oddycham.
Kto wie, może kiedyś zbiorę się do kupy i dokończę to co zacząłem. Wszak tego typu niedokończonych projektów mam ze sto i do niektórych z nich wracam nawet po roku, więc można powiedzieć, że sprawa jest otwarta
A gdyby kogoś zainteresowało moje źródło inspiracji, tu jest LINK do kanału GRICKLE’a na youtubie.





Wygląda fajnie. Chętnie zobaczyłbym skończone dzieło.
Przez: Jurgi Filodendryta w 7 Maj 2010
o 10:31 am