Kolejny piątek

Ach, wszystko zmierza ku niczemu. Jakkolwiek by sie nie przyjrzeć, cała idea mojego blogowania spoczywa tylko i wyłącznie w chęci spowiadania się komuś w formie iście anonimowej. Bo zawsze miło jest pisać ot tak sobie, mając nadzieję, że nie przeczyta tego nikt, komu jest się znajomym.

Widziałem dziś łabędzie, pływające po wodzie w nadziei że im też niedługo zaswieci slonce. Chcialbym kiedys do nich dolaczyc, tylko po to, by moc zawsze miec mozliwosc ucieczki od tych zludzen.

Kocham swiat i kocham kazdy jego szept. Kocham gdy wychyla mi sie sloncem zza drzew i kocham gdy szelesci mi liśćmi pod stopami, ale nienawidze gdy probuje sie z tym utozsamiac, bo najciezsze jest uczucie, gdy zaczynasz wierzyc ze wszystko jest stworzone tylko dla Ciebie.

Jutro pewnie bede zalowal, ze to napsalem, ale o to chyba w blogowaniu chodzi 🙂

Dobranoc…

Advertisements

One thought on “Kolejny piątek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s