tysiąc…

Jak to jest, że ja zawsze w jakiś głupi sposób przegrywam w tego tysiąca? Wczoraj zrobilismy sobie z kolegami sparingową rozgryweczkę, co by wiedzieć na przyszłość jak kto gra. Powiem szczerze, że sam byłem zaskoczony tym, jak dobrze mi szło. W przeciągu 7 czy 8 rozdań osiągnąłem pułap 900 punktów. Wszystko wskazywało na to, że kolejna partia rozwiąże wszystko i zdobędę 1000, podczas gdy koledzy nie wyskoczyli nawet ponad 100. Ale co ?! Nic… Normalnie przez następne 14 rozdań nie posunąłem się anio jedno oczko wzwyż, ani w dół. Po prostu szok, jak karty źle mi wtedy szły. 14 partii, a ja siedziałem jak ten tłuk, czekając na lepsze rozdanie… Koledzy mnie dogonili, jeden już nawet chciał skończyć grę, ale pośliznęła mu się noga (albo ręka) i się nie udało.

Przez następnych 15 rozdań, żeby nikomu nie dać ugrać tysiąca, miotaliśmy się jak psy na łańcuchu. Ja w ferworze walki, w tym wielkim amoku, machając kartami na lewo i prawo, upadłem z poziomu 900, na 550. W tym samym czasie, oni toczyli między sobą bitwę, będąc o jakieś 300 punktów wyżej ode mnie. A ja, mając swoje nędzne 550 co robię?! Ano wracam w wielkim stylu na piedestał i w dwóch rozdaniach osiągam 920… Szok po prostu… Zawsze tak mam, że gdy do tysiąca daleko, to pruję jak głupi, ale kiedy już się do niego zbliżę, kiedy jestem pod kreską, to dosłownie wszystko odwraca się o 180stopni.

Miałem więc te swoje 920 punktów i nic… 😀 Przez kilka rozdań istny martwy ciąg, podczas gdy im punkty skakały niczym Małysz – raz dalej raz nie dalej. Tak mało mi brakowało i w zasadzie potrzebowałem jednego dobrego rozdania, żeby zakończyć tę farsę. Lecz ni stąd ni zowąd, Przemek dostaje dobre karciochy, licytuje minimalne 110 i zadowolony rzuca nam karty w twarz 🙂

Tak właśnie toczy się większość moich przygód z tysiącem. Na początku wielkie BUM, a później nic nic nic nicncinicncincic… Nie piszę tego dlatego, że mnie to denerwuje, ale zastanawiam się, czy można taką grę i jej przebieg interpretować i utożsamiać z życiem codziennym ?! 🙂

NIEEEE 😛

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s